
Stale obniżające się lustro wody oraz bardzo duże zasolenie (średnio prawie 30%) to cechy charakterystycznego tego bezodpływowego jeziora. Oczywiście takie stężenie soli uniemożliwia rozwój jakichkolwiek organizmów, stąd też wymowna nazwa Morze Martwe. W przeszłości jednak znane było pod innymi, równie przerażającymi określeniami - Morze Cuchnące, Diabelskie Morze.
Owiane wieloma legendami i historiami stało się jednym z najsłynniejszych zbiorników wodnych świata. To na jego dnie ponoć spoczywają ruiny biblijnej Sodomy i Gomory. Co więcej, ostatnie badania archeologiczne, prowadzone w pobliżu, potwierdzają fakt istnienia tu w dalekiej przeszłości jakichś miast. Być może właśnie tych.
Jak na jezioro jest to duży akwen, bo powierzchnia wynosi 1 020 km2. Maksymalna głębokość to 400 m. Południkowo rozciąga się na przestrzeni bez mała 80 km, w najszerszym miejscu osiągając 16 km, a w najwęższym niespełna 5 km. Równie fascynujące jest to, iż jest to punkt położony najniżej na świecie - 418 m p.p.m.! Stąd też brak możliwości odpływu wody oraz bardzo wczesne zachody słońca, które - uwaga, fotografowie! - należą do najpiękniejszych na świecie.

Morze Martwe (ang. Dead Sea, arab. Al-Bahr al-Majit, hebr. Jam haMelach) jest jedną z głównych atrakcji Bliskiego Wschodu. Gęsta i słona woda zaskoczy każdego, kto zdecyduje się na kąpiel, i to bez względu na to, czy jest świetnym pływakiem, czy też nie. W tym akwenie nie idzie się utopić! Nasze ciała zawsze będą się unosić na powierzchni. Turyści prześcigają się w wymyślaniu najróżniejszych pozycji, w jakich da się tu "pływać".
Depresja Morza Martwego ma też specyficzne właściwości klimatyczne. Powietrze jest tu bogate w tlen i pozytywnie wpływające na nasze zdrowie pierwiastki. Do tego zbiornik nieustannie paruje, działając jak wielki inhalator. Pobyt nad morzem zaleca się astmatykom i alergikom. Jeszcze większe znaczenie dla medycyny i kosmetologii mają pobliskie gorące źródła i czarne błoto, zalegające na dnie. Ludzie potrafią przeleżeć kilka godzin wysmarowani ciemną mazią. Ponoć to świetnie oczyszcza skórę i leczy różne schorzenia. Powoli błoto z Jordanii dociera także do Europy, jako luksusowy środek do pielęgnacji skóry.
Zażywając kąpieli w Morzu Martwym musimy pamiętać o kilku rzeczach. Bardzo przydatne mogą się okazać okulary do nurkowania, bo słona woda piekielnie szczypie w oczy. Ja zalecam też klapki, bo po pierwsze piasek jest tu bardzo gorący; a po drugie, na dnie są ostre kamienie, na których łatwo o kontuzję. Jeśli już o tym mowa, to stanowczo odradzam kąpiel osobom z wszelkimi świeżymi skaleczeniami, zadrapaniami i niezasklepionymi ranami, gdyż podczas kontaktu z tak słoną wodą, wywoła to ból i pieczenie momentami nie do wytrzymania. Po wyjściu z wody pamiętajmy o opłukaniu ciała słodką wodą. Oficjalnie nie zaleca się kąpieli na dzikich plażach, gdyż nie ma tam słodkowodnych natrysków, a na brzegu mogą czyhać różne niemiłe niespodzianki w postaci głębokich i ostrych szczelin.
AKABA - AMMAN - PETRA - WADI RUM
Wykopaliska w Bab edh Dhra i As-Safi,
Ruiny Numeiry,
Starożytne kąpielisko Callirhoe,
Półwysep Al-Lisan,
W czasach panowania Rzymu, pewien żołnierz Cesarstwa, przemierzający wody Morza Martwego chcąc sprawdzić, czy faktycznie tutejsza woda ma taką wyporność, wyrzucił za burtę związanych niewolników, którzy - ku jemu zdziwieniu - nie utonęli.
Morze Martwe jest także wykorzystywane przez jordański przemysł. Z jego wód pozyskuje się sól kuchenną i potasową. Na powierzchni unoszą się z kolei grudy bitumitu (asfaltu) - największy fragment, ważący prawie 3 tony, wyłowiono w 1834 r.
Dawniej obawiano się oparów, unoszących się nad powierzchnią wody; ludzie sądzili, iż są trujące. Były też takie czasy, kiedy zalecano picie słonej wody z morza, ponieważ wierzono w jej uzdrowicielską moc.
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.