Dr Mohammad Alsaqour, jordański senator, członek Polsko-Jordańskiej Grupy Parlamentarnej (PJGP) w rozmowie w naszym portalem o stosunkach polsko-jordańskich i wrażeniach z pobytu w Polsce.
Pan senator jest człowiekiem niezwykle zapracowanym, bo zaangażowanym w wiele przedsięwzięć, ale udało nam się go namówić na krótką rozmowę. Mamy głęboką nadzieję, iż ten krótki wywiad stanie się początkiem cyklu rozmów z ciekawymi ludźmi, umacniającymi przyjaźń polsko-jordańską.
Szanowny Panie Senatorze, Polakom jest Pan szczególnie znany w ostatnim czasie jako jeden z liderów Polsko-Jordańskiej Grupy Parlamentarnej (PJGP). Z tego, co wiemy, polityką zajmuje się Pan jednak już od dłuższego czasu.
Tak, to prawda. Już w czasach studenckich angażowałem się w życie polityczne mojego kraju. To były ciężkie lata 60. Postanowiłem wówczas, iż chcę pracować dla dobra Jordanii i całą swą wiedzę wykorzystam po to, by pomóc rodakom. W 1980 r. zostałem powołany na stanowisko wice ministra, a trzynaście lat później już samodzielnie kierowałem Ministerstwem Opieki Społecznej.
Z jakimi problemami wówczas najczęściej borykała się Jordania?
To był okres wzmożonych napięć, a mój młody kraj dopiero rozwijał się. Chcieliśmy zdobyć uznanie na arenie międzynarodowej i ustabilizować sytuacje wewnątrz państwa. Polska też wtedy była innym krajem. Mieliśmy poniekąd podobne problemy i potrzebowaliśmy spokoju i rozważnej transformacji.
Pan dodatkowo angażował się w działalność Banku Światowego…
Zgadza się. Chciałem działać możliwie najszerzej. Tu, na Bliskim Wschodzie, zabiegałem o poprawę poziomu życia wśród najuboższych. Jestem ekspertem Banku do spraw zwalczania ubóstwa. Niepokoi mnie też to, że tylu ludzi cierpi głód. Europa pod tym względem wygląda inaczej, ale w Afryce i w Azji to wciąż palący problem. Warto o tym mówić i trzeba nieść pomoc.
W swojej pracy sporo uwagi poświęca Pan Polsce. Jak to się stało, iż zainteresował się Pan właśnie tym krajem?
Myślę, że największy wpływ na to miały przyjaźnie zawarte podczas studiów w Wielkiej Brytanii. Tam poznałem bardzo sympatycznych Polaków i nawiązałem pierwsze kontakty. Od tego momentu Polska jest mi bliska.
Czy miał Pan możliwość odwiedzenia Polski i co ewentualnie zapadło Panu w pamięci?
Tak, byłem Krakowie, który urzekł mnie swoim urokiem. To piękne, historyczne miasto. W ogóle Wasze losy są zagmatwane, ale macie wielu wspaniałych bohaterów i na pewno nie musicie się wstydzić swojej przeszłości. W Jordanii znamy np. Lecha Wałęsę. Ogólnie Polacy cieszą się dużą estymą w świecie arabskim. Uważamy Was za kulturalnych, dobrze wykształconych i mądrych ludzi. Współpraca z Polakami przebiega zawsze bardzo przyjemnie i rzeczowo.
A czy poza polityką i historią coś jeszcze Pan wspomina?
Polska kojarzy mi się np. z hodowlą wspaniałych koni rasy arabskiej. Jest jeszcze coś, co łączę nierozerwalnie z Waszym krajem. I tutaj będzie małe zaskoczenie. Podobają mi się bardzo skoki narciarskie, a co za tym idzie darzę ogromnym szacunkiem Pana Adama Małysza! To wspaniały zawodnik!
Musi Pan przyznać, iż Jordanię i Polskę różni wiele rzeczy. W jakim zakresie możemy współpracować? Jak widzą to członkowie Pańskiej Grupy?
Wbrew pozorom, wiele mamy sobie do zaoferowania na polu gospodarczym. Niewątpliwie polska myśl technologiczna jest tym, co możecie nam zaoferować. Ważne jest też to, by propagować idee współpracy. Polacy są na pewno bardziej bliscy Jordańczykom, niż Jordańczycy Polakom. Bliski Wschód jednak rozwija się bardzo dynamicznie. Przy tej okazji jest potrzeba pozyskiwania nowych partnerów. Uważam, że nasza Grupa Parlamentarna powinna umożliwiać dyskusję na najwyższym szczeblu i popularyzować myśl o wspólnym działaniu. Pracujemy razem z polskimi senatorami i pierwsze owoce tej wymiany już widać. Polskie firmy są obecne na naszym rynku i jest to bardzo pozytywne zjawisko. Pozostaje mieć nadzieję, że wszystko dalej będzie się tak dobrze układać.
Na koniec chciałbym Pana zapytać o to, jak ocenia Pan Internetową Jordanię i naszą próbę przybliżenia Polakom Jordanii poprzez tego typu działania.
To świetna inicjatywa i jestem pełen uznania dla Panów działań. Strona prezentuje się bardzo okazale i zawiera mnóstwo informacji. To bardzo ważne i chciałbym Wam podziękować za trud i poświęcony czas. Tak piękne zdjęcia powinny też doczekać się wystawy i tutaj macie moje pełne poparcie. Jordania i Polska powinny współpracować. Chcemy stawiać na turystykę, a ten portal jest na pewno uzmysłowi Polakom, jak wiele do zaoferowania ma mój kraj.
Dziękujemy serdecznie za rozmowę, Panie Senatorze.
Ja również dziękuję i przy okazji pozdrawiam moich polskich przyjaciół, Senatorów RP i czytelników Waszego portalu.
